W dobie koronawirusa ratujmy ludzi i gospodarkę. „Zielony ład” może poczekać.

Adresat/Adresaci petycji: Komisja Europejska

 

W dobie koronawirusa ratujmy ludzi i gospodarkę. „Zielony ład” może poczekać.

0500
  245
 
245 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 500 podpisów.

W dobie koronawirusa ratujmy ludzi i gospodarkę. „Zielony ład” może poczekać.

Koronawirus sieje spustoszenie. Ludzie tracą życie i zdrowie, a gospodarka pogrąża się w największym od dekad kryzysie. Mimo tego Unia Europejska nie zamierza zrewidować „Zielonego Ładu”. Może to doprowadzić do ogromnego wzrostu cen energii w Polsce i zubożenia społeczeństwa na niespotykaną skalę. Nie godzimy się na to! Przyłącz się do apelu i podpisz petycję. Niech nasz głos będzie słyszany w Warszawie i Brukseli.

Jeszcze nikt nie odważył się oszacować skutków koronawirusa, ale wielu ekspertów podkreśla, że może nam zabraknąć wyobraźni, aby ogarnąć skalę gospodarczych strat, spowodowanych pandemią. Prawdopodobnie przyjdzie nam się zmierzyć z największym kryzysem  od czasów drugiej wojny światowej. Z gospodarczej kwarantanny  będziemy wychodzić latami, a to znaczy, że cały świat musi zmienić swoje priorytety. Niestety, ta prawda zdaje się nie docierać do wielu opiniotwórczych i wpływowych środowisk. Pojawiają się głosy, aby nie tylko utrzymać, ale także przyspieszyć obecny, bardzo radykalny kurs polityki klimatycznej. Według dotychczasowych ustaleń, celem do 2030 roku miała być redukcja emisji dwutlenku węgla o 40 proc. Teraz mówi się już o 55 proc. Część organizacji ekologicznych, których głos jest chętnie słuchany w Brukseli i Strasburgu, postuluje nawet, aby zwiększyć ten limit do 65 proc., a gospodarkę zeroemisyjną wprowadzić już w 2040 r. Pojawiają się też niebezpieczne postulaty, aby walka ze skutkami koronawirusa stała się jedynie elementem szerszego projektu, jakim jest „Zielony Ład”. Oznaczałoby to, że pieniądze przeznaczone na odbudowę gospodarki nie trafią do branż bazujących na paliwach kopalnych. Gdyby na forum unijnym udało się przeforsować takie decyzje, wielu krajom w tym głównie Polsce, groziłby nie kryzys, ale prawdziwa gospodarcza i społeczna katastrofa. Jednym ze skutków byłby wzrost cen energii, który pociągnie za sobą zubożenie społeczeństwa na niewyobrażalną skalę.

W związku z tym apelujemy do Komisji Europejskiej o:

Odroczenie  Europejskiego Zielonego Ładu i nieuchwalanie w najbliższym czasie Prawa Klimatycznego. Wróćmy do dyskusji o  nowych regulacjach dopiero wtedy, kiedy wszystkie państwa członkowskie staną na nogi po obecnym kryzysie oraz kiedy ustabilizują się globalne relacje gospodarcze i polityczne.

 

Izabela Kloc,

poseł Parlamentu Europejskiego (PiS), członek Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii

 

Ta petycja została wykreowana przez obywatela lub organizację, która nie jest cześcią CitizenGO. CitizenGO nie jest odpowiedzialna za treść petycji.
+ List do:

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your email
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:
Przetwarzamy Twoje dane zgodnie z naszą Polityką prywatności i Warunkami korzystania.Podpisując, akceptujesz Warunki korzystania CitizenGO i Politykę prypltności i zgadzasz się na otrzymywanie od czasu do czasu e-maili o naszych kampaniach. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Adresat/Adresaci petycji: Komisja Europejska

W dobie koronawirusa ratujmy ludzi i gospodarkę. „Zielony ład” może poczekać.

Koronawirus sieje spustoszenie. Ludzie tracą życie i zdrowie, a gospodarka pogrąża się w największym od dekad kryzysie. Mimo tego Unia Europejska nie zamierza zrewidować „Zielonego Ładu”. Może to doprowadzić do ogromnego wzrostu cen energii w Polsce i zubożenia społeczeństwa na niespotykaną skalę. Nie godzimy się na to! Przyłącz się do apelu i podpisz petycję. Niech nasz głos będzie słyszany w Warszawie i Brukseli.

[Imię i nazwisko]

W dobie koronawirusa ratujmy ludzi i gospodarkę. „Zielony ład” może poczekać.

Podpisz tę petycję teraz!

0500
  245
 
245 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 500 podpisów.