O pomoc rodzicom dzieci szkolnych

Petycja do Premiera Mateusza Morawieckiego o sprawiedliwe rozłożenie obciążeń wynikających z nauczania dzieci w domu

 

O pomoc rodzicom dzieci szkolnych

05.000
  4.921
 
4.921 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 5.000 podpisów.

O pomoc rodzicom dzieci szkolnych

Planowanie „luzowania gospodarki”, w kolejnych etapach wychodzenia z epidemii, bez powrotu dzieci do szkół pomnoży problemy, z którymi borykają się dziś miliony rodziców w całej Polsce.

Wielu wróci do pracy, ale ich dzieci zostaną w tym czasie w domu same, bez opieki.
W normalnych okolicznościach można by oczekiwać, że babcie i dziadkowie wypełnią tę lukę, ale dziś to oni są w grupie najwyższego ryzyka.

W tej sytuacji „nowa normalność”, o której mówią politycy, to niestety de facto przerzucenie kosztów luzowania na barki rodzin, a ryzyka epidemicznego na najstarsze pokolenie.

Nie może być tak, że to najsłabsi ponoszą dziś największe ciężary walki z wirusem!

Zadecydowano, by szkoły były zamknięte kolejny miesiąc, choć są kraje w Europie, w nie lepszej sytuacji epidemicznej, gdzie dzieci już w maju wrócą do klas (przy zachowaniu zasad dystansu społecznego dostosowanego do ich wieku).


Można znaleźć poważne badania, z których wynika, że dzieci wcale nie przenoszą wirusa COVID-19 i to na ich podstawie rząd Holandii otworzy niebawem szkoły.(1)

Chcemy, by nasz rząd dostrzegał wszystkie skutki dla rodzin swoich decyzji  i zadbał o bardziej równomierne rozłożenie obciążeń z nich wynikających.

Nie jesteśmy w tym osamotnieni.
Kilka tygodni temu Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak wystąpił do Ministra Edukacji w sprawie nadmiernego obciążenia dzieci edukacją zdalną oraz wielu niedociągnięć w sposobie jej prowadzenia, których skutki bezpośrednio obciążają rodziców.(2)

Rodzice przejmują dziś większość zadań opiekuńczych i edukacyjnych szkoły, ale to nie do nich trafia subwencja oświatowa, więc oczekiwanie bardziej sprawiedliwego rozłożenie ciężarów związanych z edukacją zdalną wydaje się zasadne.

Rozwiązania mogą być tu różne.
Od jednorazowej ulgi podatkowej dla rodziców wychowujących dzieci, lub jednorazowego świadczenia za czas zamknięcia szkół, dla rodziców, którzy z ulgi w podatku nie mogliby skorzystać, po takie przemodelowanie dotychczasowego systemu oświaty, by np. „bon edukacyjny” dla rodziców stał się odtąd jego stałym elementem.(3)

Bardzo prosimy o podpisanie petycji do Premiera Mateusza Morawieckiego o pomoc rodzicom.


  1. https://natemat.pl/306569,koronawirus-w-holandii-zakazy-dla-doroslych-ale-nie-dla-dzieci
  2. https://brpd.gov.pl/wp-content/uploads/2020/04/ZEW.422.6.2020.ES_.pdf
  3. https://wpolityce.pl/polityka/442144-dyskutujemy-o-szkole-wprowadzmy-w-koncu-bon-edukacyjny
+ List do:

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your email
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:
Przetwarzamy Twoje dane zgodnie z naszą Polityką prywatności i Warunkami korzystania.Podpisując, akceptujesz Warunki korzystania CitizenGO i Politykę prypltności i zgadzasz się na otrzymywanie od czasu do czasu e-maili o naszych kampaniach. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

My Rodzice

Szanowny Panie Premierze,

kolejne miesiące z koronawirusem są dla wszystkich niezwykle wyczerpujące.

Dla wielu milionów rodziców dzieci w wieku szkolnym, a szczególnie rodzin z kilkorgiem uczniów w domu to wyczerpanie sięga granicy ich możliwości.



Sam ma Pan dzieci w wieku szkolnym, toteż nie są Panu zapewne obce trudy codziennej zdalnej nauki. Wie Pan ile wysiłku rodziców i godzin każdego dnia pochłania pomoc dzieciom w zajęciach.


Rodzice są dziś nie tylko ich opiekunami, w czasie kiedy szkoły są zamknięte, ale przede wszystkim domowymi nauczycielami.

Różnią się od zwykłych nauczycieli tylko tym, że to co w szkole jest rozłożone na całe grono pedagogiczne w domu obciąża dwoje rodziców (mamę i tatę), dotyczy wszystkich przedmiotów i obejmuje często podstawę programową nie jednej, ale kilku klas.

O ile nauczycieli mogą dziś w procesie edukacji wesprzeć rodzice, to rodziców w podstawowej roli utrzymania rodziny nikt nie wyręczy.
Niewielu może pozwolić sobie na porzucenie pracy zawodowej, by przejąć w całości codzienne zadania szkoły.
Praca zdalna, te możliwości pogodzenia wszystkich obowiązków wszystkich domowników w jednym miejscu i czasie komplikuje jeszcze bardziej. Dotyczy to, tak wydawałoby się, prozaicznych spraw jak dostęp do domowego komputera, czy tabletu, przepustowości łącza internetowego, albo możliwości wygospodarowania przestrzeni, by dzieci mogły uczestniczyć w zajęciach szkolnych, a rodzic w tym samym czasie pracować zdalnie.

Planowanie „luzowania gospodarki” w kolejnych etapach bez powrotu dzieci do szkół tylko pomnoży problemy.
Wielu rodziców wróci do pracy, ale ich dzieci zostaną w tym czasie w domu same, bez opieki. W normalnych okolicznościach można by oczekiwać, że babcie i dziadkowie wypełnią tę lukę, ale dziś to oni są w grupie najwyższego ryzyka.

W tej sytuacji „nowa normalność”, o której Pan mówi, to de facto przerzucenie kosztów luzowania na barki rodzin, a ryzyka epidemicznego na najstarsze pokolenie.

Nie może być tak, że to najsłabsi ponoszą dziś największe ciężary walki z wirusem!

Zdecydował Pan razem z Ministrem Zdrowia i Ministrem Edukacji, że szkoły będą zamknięte kolejny miesiąc.
Jednakże są kraje w Europie, w nie lepszej sytuacji epidemicznej, gdzie dzieci już w maju wrócą do klas (przy zachowaniu zasad dystansu społecznego dostosowanego do ich wieku).

Mam nadzieję, że dostrzegając wszystkie skutki takiej decyzji dla rodzin zadba Pan o bardziej równomierne rozłożenie obciążeń z niej wynikających.

Jeśli rodzice przejmują dziś większość zadań opiekuńczych i edukacyjnych szkoły, a nie trafia do nich przecież żadna subwencja oświatowa, to bardziej sprawiedliwe rozłożenie ciężarów nakazywałoby pomóc im w ich sytuacji.

Rozwiązania mogą być różne. Od jednorazowej ulgi podatkowej dla rodziców wychowujących dzieci, lub jednorazowego świadczenia za czas zamknięcia szkół dla rodziców, którzy z ulgi w podatku nie mogliby skorzystać, po takie przemodelowanie całego dotychczasowego systemu oświaty, by „bon edukacyjny” dla rodziców stał się odtąd jego stałym elementem.

Stoi Pan na czele gabinetu, który od pierwszego dnia urzędowania zrobił wiele dla rodzin wychowujących dzieci.
Dlatego mocno wierzę, że dobrze rozumiejąc ich obecne położenie, zaproponuje Pan odpowiednie rozwiązania, by, w warunkach przedłużającej się przerwy w zajęciach szkolnych, pomóc rodzicom.

[Imię i nazwisko]

O pomoc rodzicom dzieci szkolnych

Podpisz tę petycję teraz!

05.000
  4.921
 
4.921 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 5.000 podpisów.