Wspierajcie niepłodne pary, a nie biznes in vitro!

Samorządy finansują zwiększenie popytu na in vitro zamiast rozwiązywać problemy niepłodnych par

 

Wspierajcie niepłodne pary, a nie biznes in vitro!

010.000
  8.426
 
8.426 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 10.000 podpisów.

Wspierajcie niepłodne pary, a nie biznes in vitro!

Minęło 5 lat od uchwalenia ustawy o leczeniu niepłodności. Reguluje ona m.in procedurę in vitro czyli tzw. zapłodnienia pozaustrojowego.

Po tym jak w 2016 roku rząd Zjednoczonej Prawicy zrezygnował z udzielania dofinansowania na tę metodę własne programy finansowania zaczęły ogłaszać poszczególne samorządy.

Nie wchodząc w ocenę etyczną in vitro i faktu finansowania z pieniędzy podatników tej budzącej kontrowersje procedury mamy dziś pierwsze dane statystyczne, które obrazują skuteczność takich programów oraz to, kto i czyim kosztem w rzeczywistości na nich korzysta.

Apelujemy do Ministra Zdrowia, by bronił dobra par borykających się z niepłodnością, a nie interesów lobby in vitro.

Dobrze ilustruje problem program tego typu realizowany w Warszawie od 2017 roku.

Na podstawie danych ujawnionych przez stołeczny ratusz można wywnioskować, że głównym beneficjentem dofinansowania procedury in vitro z pieniędzy podatników jest osiem prywatnych klinik zajmujących się tzw. medycznym wspomaganiem prokreacji.

Wygląda bowiem na to, że do programu kwalifikuje się pary, które być może w ogóle nie powinny z niego korzystać.

Jest to możliwe między innymi z powodu przyjętych, za rządów koalicji PO-PSL, w ustawie o leczeniu niepłodności kryteriów kwalifikowania do programu pozwalających na kreowanie tego rodzaju sztucznego zapotrzebowania na usługi in vitro.

W myśl polskiej ustawy wystarczy bowiem, by para miała za sobą jedynie 12 miesięcy nieskutecznego leczenia niepłodności innymi metodami. Ten okres może być nawet dowolnie krótszy o ile, jak mówią zapisy ustawy, „zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie jest możliwe uzyskanie ciąży w wyniku zastosowania innych metod”.

Tymczasem zgodnie z danymi WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) 84% kobiet zachodzi w ciążę po roku regularnego współżycia, kolejne 8% po dwóch latach, zaś ostatecznie po pięciu latach bezskuteczne starania dotykają mniej niż 2% par.

Mając na uwadze tę prawidłowość Wielka Brytania po pierwszym okresie finansowania in vitro wydłużyła wymagany czas bezskutecznych starań o dziecko kwalifikujących do programu z dwóch do trzech lat.

Wezwijmy do działania Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego, by bronił niepłodne pary przed dwuznacznymi etycznie biznesowymi praktykami klinik in vitro.

Niestety polskie samorządy coraz częściej ulegają emocjonalnym naciskom lobby prywatnych klinik in vitro.
Dzięki samorządowemu dofinansowaniu, pod hasłem większej dostępności tej metody, ma miejsce w rzeczywistości drenaż kieszeni par, które, gdyby okres kwalifikacji był wydłużony conajmniej o dwa lata, być może wcale nie musiałyby korzystać z kosztownych procedur zapłodnienia pozaustrojowego.

Szczególnie, że nie są odosobnione przypadki gdy dofinansowanie samorządowe nie pokrywa nawet 30% faktycznych kosztów uczestnictwa pary w programie.

Wydłużając minimalny okres bezskutecznego leczenia niepłodności Państwo zadba nie tylko o pary, które są dziś narażone na  ponoszenie wydatków na usługi, których być może nie będą w dłuższej perspektywie potrzebować, ale także o racjonalne, a nie motywowane ideologicznie, wydatkowanie pieniędzy podatników przez władze samorządowe.

Dlatego zwracamy się z petycją do Ministra Zdrowia o ochronę par, na których ogromnym pragnieniu posiadania potomstwa żerują właściciele tzw. klinik leczenia niepłodności.

+ List do:

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your email
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:
Przetwarzamy Twoje dane zgodnie z naszą Polityką prywatności i Warunkami korzystania.Podpisując, akceptujesz Warunki korzystania CitizenGO i Politykę prypltności i zgadzasz się na otrzymywanie od czasu do czasu e-maili o naszych kampaniach. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Szanowny Panie Ministrze Zdrowia

Apelujemy, by bronił Pan dobra par borykających się z niepłodnością, w konfrontacji z interesami ekspansywnego lobby in vitro.

Na podstawie danych ujawnionych przez kolejne samorządy finansujące zapłodnienie pozaustrojowe można wywnioskować, że głównym beneficjentem dofinansowania tej procedury z pieniędzy podatników są prywatne kliniki zajmujące się tzw. medycznym wspomaganiem prokreacji.

Wydaje się również, że do samorządowych programów kwalifikuje się pary, które być może w ogóle nie musiałyby z nich korzystać.

Powstaje istotna wątpliwość, czy tego rodzaju działalność samorządów nie służy w gruncie rzeczy promocji i podsycaniu popytu na usługi biznesu in vitro wykorzystując do tego pieniądze podatników oraz zdeterminowanych par mających problemy z płodnością.

Wydaje się, że jest to możliwe między innymi z powodu przyjętych w ustawie o leczeniu niepłodności kryteriów kwalifikowania do tego rodzaju programów.

W myśl ustawy wystarczy bowiem, by para miała za sobą jedynie 12 miesięcy nieskutecznego leczenia niepłodności innymi metodami. Ten okres może być nawet dowolnie krótszy o ile, jak mówią zapisy ustawy, „zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie jest możliwe uzyskanie ciąży w wyniku zastosowania innych metod”.

Tymczasem zgodnie z danymi WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) 84% kobiet zachodzi w ciążę po roku regularnego współżycia, kolejne 8% po dwóch latach, zaś ostatecznie po pięciu latach bezskuteczne starania dotykają mniej niż 2% par.

Mając na uwadze tę prawidłowość Wielka Brytania po pierwszym okresie finansowania in vitro wydłużyła wymagany czas bezskutecznych starań o dziecko kwalifikujących do programu z dwóch do trzech lat.

Chodzi tu nie tylko o dbałość o racjonalne wydatkowanie pieniędzy publicznych, ale przede wszystkim ochronę konsumentów w obszarach, w których z powodu braku specjalistycznej wiedzy oraz silnego zaangażowania emocjonalnego są de facto bezbronni wobec dwuznacznych praktyk biznesowych przemysłu tzw. wspomaganego rozrodu.

Niestety polskie samorządy coraz częściej ulegają emocjonalnym naciskom lobby in vitro.

Wzywamy Pana zatem do działania, by bronić niepłodne pary przed dwuznacznymi etycznie biznesowymi praktykami prywatnych klinik.

Wydłużając minimalny okres bezskutecznego leczenia niepłodności zadba Pan nie tylko o pary, które są dziś narażone na ponoszenie wydatków na usługi, których być może nie będą w dłuższej perspektywie potrzebować, ale także o racjonalne, a nie motywowane ideologicznie, wydatkowanie pieniędzy podatników przez władze samorządowe.

[Imię i nazwisko]

Wspierajcie niepłodne pary, a nie biznes in vitro!

Podpisz tę petycję teraz!

010.000
  8.426
 
8.426 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 10.000 podpisów.